ďťż
Obejrzyj temat
aaaaJak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęścieaaaa



julka:) - 2007-06-07 02:11
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez _Magda (Wiadomość 4495955) julka,a gdzie właściwie wyjażdżasz:>?Tzn miasto... No juz jwstem, w Bostonie.
Cytat:
Napisane przez brukselka (Wiadomość 4496165) alez my wszystkie jestesmy fajowskie:)

****moja szklana qlka mowi mi ze julce sie uda z dawidkiem...****
(dziwnie to brzmi w moich ustach:P)
dzieki:*ahhh,ja sama juz nie wiem
[quote=Izaluka;4496329]Dzień doberek :D

Julka kochana ściskam Cię mocno :cmok: Życzę powodzenia i wszystkie tu wierzymy, że Ci sie uda :jupi: Bezpiecznej podróży i spełnienia najskytszych marzeń... z Dawidem :)

:*:*:*:*:*
strasznie jestem zmeczona...nie moglam spac w nocy,ciagle sie budzilam zreszta polozylam sie tylko na troche bo nie dlugo musialam wstac:/watpie we wszystko jakos teraz...nie wiem...jakos chec mi troche odeszla na ta cala walke...wiem chore to bo przeciez przylecialam tu glownie po to...ale .....zastrzelcie mnie:pliz: :gun:



_Jamaica - 2007-06-07 02:12
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  jest 3 w nocy, a ja mam o czym mówic...
Stało się że wylądowalismy z tż na jednej imprezie, bawiliśmy się na parkiecie itp, on w pewnym momencie chciał więcej, zabrałam jego ręce i nie pozwoliłam.Zrobiło mu się strasznie głupio,ale ja jestem z siebie zadowolona.
Dowiedzialam się że wypisuje do jakiejs dziewczyny,która wpadła mu w oko,ale ona ma faceta:cool:doradziłam mu jedynie,by nie wchodził z butami w czyjeś życie. Były rozmowy, doszlismy do wniosku że cieszymy się że mozemy ze sobą gadac, mamy do siebie tzw sentyment itp itd.
Stwierdził że nie pamięta kiedy się tak ze mną bawił (chodzi o taniec).
Później alkochol zaczął mu odbijac, nie komentowałam.Na co on podszedł i powiedział, że jest mu głupio bo pewnie mysle o nim że jest gówniarzem i nie dorósł do żadnego związku, na co ja że to nie moja broszka i nie będe wydawac opini, bo to jego zycie i robi z nim co tylko zechce.
Zmieniłam o nim zdanie po tej imprezie- na gorsze.
Zachowywał sie jak palant, i najlepiej niech już wyjedza.
Z drugiej strony te jego słodkie "Pati" i w momencie kiedy byłam już zaspana na maxa"wyglądasz jak słodkie dzieciatko" obudziły we mnie uczucia...
Powiedział ze nie chce związków,to po co pisał do tej dziewczyny:mad:
Nieskładne to wszystko,ale juz prawie spię..
I jest mi chyba przykro???:(

Witaj Jula:*:*:*:*



julka:) - 2007-06-07 02:24
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  witam witam:*
olej go,teraz zostal sam ze swoimi problemami,i niech nawet nie stara sie wzbudzic w Tobie jakies uczucia! mysli ze jak sie anpije,to wzbudzi ajkeis wspolczucie! nie spada na bambus!no!:):*
nic sie nie przejmuj kochana Ty moja:*



Izaluka - 2007-06-07 08:09
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  O Julka :cmok: Dasz rade!!! Nie wątp! Powoli do celu - wszystko się uda :cmok: Po to tam właśnie jesteś i musisz wierzyć!

_Jamaico, a jednak pojechałaś :ehem: No zachowanie TŻ - co tu dużo mówić. Wiem jedno, teraz na pewno myśli o Tobie ciepło i żałuje. Wczoraj super się z Tobą bawił. Twoje chłodne podejście do Niego i stosunki na luzie na pewno pozwoliły Mu spojrzeć na Ciebie przychylnym okiem. Możesz się tylko cieszyć, bo na pewno wryłaś MU się teraz w głowę i jeszcze za Tobą zatęskni. Wiadomo, że masz jeszcze dużo ciepłych uczuć dla Niego ;) I jakbym takie rzeczy usłyszała to też by mi było ciepło na serduchu. Bądź dzielna :* Teraz milczenia c.d.

Ann masz racje - zmiana jest o 180 stopni. Nawet znajomi o tym mówią. Ja też chyba się zmieniłam. Ale jakoś tak... Stałam się dla wszystkich taka serdeczna, uśmiechnięta, z każdym pogadam (oczywiście po początkowym statium wiecznego ryczenia). Tak jak mówiłam też, jeśli w taki sposób zwraca moją uwagę to jest to nie kulturalne i bez szacunku dla mnie. Można powiedzieć, że opisy trochę ''zelżały'', bo M. już w nich nie ma. Ale są takie dwuznaczności i ogólnie niewiadomo czego to może dotyczyć :confused: Niby nie powinnam patrzeć na te opisy. Ale jak zobaczę jakiś niefajny to na chwilę mnie to zaboli, a zaraz mam jakąś siłę, by stwierdzić ''co za palant, żal mi Go w tym momencie''.
A czy budzi to moją zazdrość? Kiedyś zrobiłabym aferę, awanturę itd. Po tej akcji z mailami jak gadaliśmy to Mu powiedziałam, że musiałam je przeczytać, bo po prostu byłam zazdrosna. On stwierdził, że zrobiłby tak samo. On wie, że ja jeszcze 3 tyg. temu czytając te maile od niej ze zdjęciami była zazdrosna o tą całą M. Myślę, że teraz dosrywa mi tymi opisami z M. Ale równie dobrze może to robić nieświadomie - pisze te opisy dla Niej, bo tak ją lubi itd.

Bess nie wiem skąd jest ta dziewczyna. Ale na pewno blisko nie mieszka. Bo gdyby była blisko nie przysyłałaby maili z fotkami ani nie klikali by tyle na gg (tak podejrzewam) - tylko się spotkali. A może się spotykają. Ale te maile co Mu przysyłała to zawsze w nocy około 1, tak jakby była gdzieś za granicą w pracy... Nie wiem. Mniejsza o nią. Cóż - jest wolny - może wszystko, prawda? Ale jakiś granic dobrego smaku mi tu brakuje...

Brukselko obyś miała rację :) A Twoje teksty są boskie :cmok: Hmm, niestety nie mogę wykluczyć tego, że M. stała się kimś więcej...

Anulek Jego złośliwość mnie wkurza i daje mi Jego obraz - negatywny. Może na tym Mu zależy? Bym Go znienawidziła? Czy cuś? A zakupy to podstawa :D

Ogólnie nawet nie wiecie jaka jestem zdezorientowana. O co w tym wszystkim chodzi :confused: 17 miesięcy razem to już jest trochę czasu. Poznaliśmy się doskonale. Chociaż nigdy chyba nikogo się do końca nie poznaje... Byłam Jego piewszą ''prawdziwą'' dziewczyną. On nigdy czegoś takiego jeszcze nie przeżył. Wszystkiego uczyliśmy się wspólnie. Wiem, że byliśmy w sobie strasznie zakochani :) Zapatrzeni w siebie. Ludzie z mojej grupy zawsze twierdzili, że po Piotrrze bardzo widać i że Jemu jakby mocniej zależy. Ja wiadomo - jak to kobieta miałam trochę dystansu. Ale czułam, że to jest ''to'', że to właśnie ''ten''. On też tak czuł. Z biegiem czasu coś się zaczęło psuć, wszystko dookoła stało się ważniejsze, niż MY + moje okropne zachowanie = koniec :(
Nie wiem kim teraz jestem dla Niego... Nawet nie wiem jak miałabym się teraz z Nim przyjaźnić... Mówił też, że Mu ciężko, bo to pierwsze Jego rozstanie i On nie wie jak się zachować ---> faktycznie widać :cool:

Edit:
Był u mnie w nocy o 1 na fotce.pl :( Ehh, tak bym chciała się z Nim spotkać, zobaczyć... Ale skoro ON nie proponuje tzn., że nie chce tego, prawda?

Tęsknię za Nim, a po tym wszystkim powinna była już sobie dać spokój... Tylko ja nie mogę uwierzyć, że On taki jest, że tak Mu przeszło po prostu...
To mój błąd, że do końca nie chcę uwierzyć...

Nic o mnie nie myśli? Nie kojarzy Mu się perfum, którego rano używa - że to mój ulubiony zapach? Że razem kupowaliśmy? Że perfum stoi na półce z naszymy zdjęciami. Że na ścianie wisi obrazek ode mnie, że pluszak żyrafa zwisa przy oknie i patrzy na Niego... Nawet przy komputerze stoją mini szmponiki, których On nie użył, bo Mu się tak podobają... Hahaha! Chyba, że wszystko powyrzucał, pochował... Ja dopiero będę robić porządki, ale i tak nie wyrzucę tych rzeczy... Za dużo tego.



brukselka - 2007-06-07 09:03
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  duma mnei rozpiera gdy czytam o tobie jamaico....< zebym kiedys nie pekla>

jestes bardzo madra... nie wiem czy ja potrafilabym nie pozwolic na bliskosc miedzy nami <obawiam sie ze nie>.. ale to dobrze bo to jest tak jak pisala izulka... teraz on nysli cosie wczoraj stalo i jak go potraktowalas a jka dobrze mogloby byc..ale oni maja problem z liczeniem dla nich 2+2 wcale nie oznacza 4...
patrzcie jakie to dziwne tż jamaicy zabiega o uczucie dziewczyny ktora ma juz swojego ksiecia z bajki a tż izulki bawi sie w jakies gierki i podchody z M. (na zdrowy moj rozsadek i szklana qlke ..to tak samo abstrakacyjna sytuacja jak u jamaicy) NO WSCIEC SIE MOZNA.... a MY? czy my jestesmy przezroczyste????

*az strach dokonczyc zdanie zkim bawi sie dawidek i czy rzeczywiscie jestesmy ze szkla...



Izaluka - 2007-06-07 09:16
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Dokładnie Brukselko. Jak by nas nie było. Przezroczyste szkło.

Mam taką ochotę zaproponować spotkanie :D Buhahaha! Nie wiem co mi odbiło.
Tylko wiecie co? Strach przed odrzuceniem, ośmieszeniem i rozczarowaniem nie pozwala mi zadzwonić...

Ciekawe co by powiedział :confused:



_Jamaica - 2007-06-07 09:56
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Wstałam końcu,własciwie całą noc nie zmrużyłam oka. Wcale nie było tak kolorowo. Tnz.nasze stosunki są jak najbardziej ok, nie doszło do niczego do czego nie powinno(nie pozwoliłam,bo od razu przypomniało mi się jak się kochalismy a poźniej...)
Tylko we mnie coś pękło.
-Ta dziewczyna...po co on do niej pisze, myslałam że jest mądrym i dojrzałym facetem. Ale nie można wchodzic w niczyje życie z butami, tym bardziej że on w sobote wyjedza. Więc chyba nie jest do końca taki fair...
-Zaczął strasznie pic, i wygaduje różne głupoty. Zachowuje sie naprawde jakby miał 15lat. Zresztą sam się do tego przyznał. Twierdzi, że będąc ze mną przez 1,5roku nie miał okazji na picie.
-Jadą w sobote do tej holandii, i juz zastanawiają się czy nie pic w busie, i ile butelek wódki zabrac ze sobą. Nie znałam go od tej strony.
+zadbał o to bym wróciła taxówką do domu, martwi się o mnie,
ale jakos mi się wszystkow głowie poprzestawiało, rozstania okropnie zmieniają...
A ja nie chcę znac go takiego.:(

Edit: Iza... nie proponuj. Kilka tygodni temu też miałąm taką ochote.
Pomyśl sobie jakbys się poczuła, gdyby powiedzial że jest zajęty bo spotyka się z M.
Zabolało by 3razy mocniej. Po 1 nie ma dla ciebie czasu, po 2 jakaś M. jest ważniejsza.
Nie dzwoń.



Izaluka - 2007-06-07 10:20
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Milczę, milczę... A tak mi szkoda jakoś :( Ale cóż. Tak musi być.

Też już o tym nie myśl _Jamaico. Szkoda naszych nerwów i myśli o nich. Obie chyba bardzo się pomyliłyśmy... Chociaż chcę wierzyć, że to nie my - to świat się pomylił...
A Ty jedziesz też do tej Holandii?

Magda jak tam po wczoraj :rolleyes: ? :)



_Jamaica - 2007-06-07 10:23
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Nie wiem bo ci z biura coś milczą, mam nadzieje że odezwą się dzis lub jutro.

Staram się nie myslec, nie chce myslec. Tż powiedział mi wczoraj, że pewnie myśle o nim źle, uważam za złego człowieka, który mnie skrzywdził.
Powiedziałam, że związek nam po prostu nie wyszedł,a nie oboje jestesmy źli. Dopiero teraz mam podziw dla mojego realnego myślenia, ile słów wypłynęło wczoraj: było minęło, to jest historia. Chyba twardo stąpam... po niepewnym gruncie..

Poki co chcę nad wode, ale jak zwykle nie ma z kim:/ nie martwcie się , tż nei zapytam:)
:*:*



Izaluka - 2007-06-07 10:49
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  No to już mi przeszło zupełnie. Piotr ma opis dla M, że do zobaczenia w klubie... Chyba wszystko jasne :cool:
O ja naiwna i głupia :mur:

Aż mi się gorąco zrobiło. Znikam. Szkoda moich nerwów.



bess - 2007-06-07 10:56
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  no i wlasnie.Daj sobie spokoj z jego urodzinami,wiesz kto mu da prezent
nie denerwuj sie ,idz na spacer,na lody ,zrelaxuj sie :glasiu:



Izaluka - 2007-06-07 11:07
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Wiem Bess, tylko nie łatwo tak przestać myśleć.
Co za ... Ehhh... Szkoda gadać. Nie spodziewałam się tego. Nie po Nim. Widać nikomu ufać nie można...



poziomka21 - 2007-06-07 11:51
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Za duzo jak na tydzień... widzialam go w sobote, jego siostry z dziecmi i jego rodziców przypadkiem zobaczylam dzisiaj w tłumie na procesji... dlaczego... dlaczego to głupie serce wciaz o nim myśli... chciałabym mu napisać, żeby powiedział mi, napisał, że nic do mnie nie czuje, nie czuł, ze bylam zabawką w jego rękach, niech mi to powie, bo inaczej sie nie pozbieram nigdy, głupie serce, po co ono wciąż go kocha, ślepe nie widzi, jak bardzo on go nie chce??:(



Izaluka - 2007-06-07 12:10
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Oj Poziomko :cmok: Nawet jak On by Ci tak powiedział to nic nie zmieni. Przecież mi też P. powiedział, że koniec, że już nigdy, że żadnej nadzieji... A ja mimo to się łudziłam. Teraz już łudzę się w 1 %, ponieważ to co się dzieje daje mi do myślenia...



poziomka21 - 2007-06-07 12:16
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  to naoopowiadajcie mi jakiś złych rzeczy o nim, powiedzcie mi cos takiego zebym go... zebym o nim niemyslala... nie chce juz...



Izaluka - 2007-06-07 12:27
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Szczerze?

On ma Cię gdzieś. Już dawno ułożył sobie życie i na pewno Cię nie kocha.
Nie byłaś zabawka, ale po prostu nie wyszło.



brukselka - 2007-06-07 12:33
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez _Jamaica (Wiadomość 4510454) -. Twierdzi, że będąc ze mną przez 1,5roku nie miał okazji na picie.
-Jadą w sobote do tej holandii, i juz zastanawiają się czy nie pic w busie, i ile butelek wódki zabrac ze sobą. Nie znałam go od tej strony.
+zadbał o to bym wróciła taxówką do domu, martwi się o mnie,

to niesamowite ale tak walsnie jest.. wybieralam sie ostatnio na ognisko z przyjaciolka.. nie miala ochoty isc do czasu az jej chlopak pwoeidzial ze: ok niech zostanie w domu bo w takim razie bedzie mogl sie na(u)pic ...:

hmm.. dawid kiedy sie zemna rozstal i nie chcial ze mna rozmawiac powiedzial swojej znajomej..ze nei chce do mnie wracac bo nie moze pic.. <co jest totalna bzdura> sami siebie ograniczaja przez jakies chore poczucie odpoweidzialnosci czy dumy...a potem maja pretensje do nas...

>>poziomeczko... nie jestesmy ci wstanie pomoc mowieniem o nim zle... mozemy cie wspierac.. i pomoc uwierzyc ze moze byc lepiej (prowadzil slepy kulawego) :D



ciapulinka - 2007-06-07 13:26
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  :cmok: hejka, wszysko bedzie odbrze, przeciez juz gorzej nie moze byc:ehem:
facet w koncu to swinia:-p :D cala prawda w 4 slowach:rolleyes:



miphuhiz - 2007-06-07 13:43
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez Izaluka (Wiadomość 4510810) Wiem Bess, tylko nie łatwo tak przestać myśleć.
Co za ... Ehhh... Szkoda gadać. Nie spodziewałam się tego. Nie po Nim. Widać nikomu ufać nie można...
Izulko. Jesli mam byc szczera to pewnie on, zaczynajac byc z Toba, nie spodziewal sie ,ze bedziesz taka wybuchowa, bedziesz mu mowila takie nieprzyjemne rzeczy (ze chcesz zerwac, nie jestes pewna co czujesz) :(



poziomka21 - 2007-06-07 13:54
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  brukselko, Izuś, ciaplulinko dziękuję wam, od razu czuję się odrobinę lepiej... Izuś chyba już wolałabym usłyszeć że byłam zabawką niż - NIE WYSZŁO - bo wydaje mi sie ze nei wyszlo przeze mnie (znowu ta beznadziejnosc w głosie... i obwinianie siebie)... wiec po co chciał wyjasniać, przyjechać i jeszcze raz pogadać? a chciał... w lipcu ubiegłego roku, zgodziłam się, a potem napisał, ze mozemy zostac kolezanką i kolegą, dlaczego... nie uslyszalam wyjasnien i przez to jest mi ciezej... ni euslyszalam dlaczego... mam dosc...



miphuhiz - 2007-06-07 13:57
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Ale Ty nie bylas zabawka.
Po prostu nie wyszlo. Czasami tak bywa :(



_Magda - 2007-06-07 13:58
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez Izaluka (Wiadomość 4510563)

Magda jak tam po wczoraj :rolleyes: ? :)

Wróciłam o 6 do domu i spałam do 14:]
Teraz musze się brać do roboty,praca mgr czeka:(



poziomka21 - 2007-06-07 14:00
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  miphuhiz nie chcialabym nia byc, w ogole nie chcialabym zeby nie wyszlo, ale trace ostatnią nadzieje, a moze juz ja stracilam...



brukselka - 2007-06-07 14:13
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  mam dziwne przeczucie ze daiwd wraca do ...domu..



miphuhiz - 2007-06-07 14:34
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez poziomka21 (Wiadomość 4511897) miphuhiz nie chcialabym nia byc, w ogole nie chcialabym zeby nie wyszlo, ale trace ostatnią nadzieje, a moze juz ja stracilam... Poziomko :glasiu:
Moze z jego strony to nie byla milosc i nie chcial zebys cierpiala w takim zwiazku, moze zwiazal sie z Toba zbyt wczesnie po tamtym zerwaniu, moze stweirdzil ze nie pasujecie do siebie. Nie wiadomo. Ale na pewno nie bylas zabawka w jego rekach.



Izaluka - 2007-06-07 14:53
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez miphuhiz (Wiadomość 4511767) Izulko. Jesli mam byc szczera to pewnie on, zaczynajac byc z Toba, nie spodziewal sie ,ze bedziesz taka wybuchowa, bedziesz mu mowila takie nieprzyjemne rzeczy (ze chcesz zerwac, nie jestes pewna co czujesz) :( Racja...



julka:) - 2007-06-07 14:55
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  znowu jestem na chwilke.Wiem ze musze wierzyc i takie tam...ale jakos teraz w to wszystko watpie .Nie wiem bo przeciez jeszcze nic nie zrobilam,nie powiedzialam a juz czuje sie przegrana:(
chyba mam to juz gdzies:/



Izaluka - 2007-06-07 14:58
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Oj Julka :* Przecież Ci zależy!! To chwilowo kryzys - zwątpienie. Przecież Go chcesz i kochasz. Wszystko z czasem :rolleyes:



julka:) - 2007-06-07 15:00
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez Izaluka (Wiadomość 4512277) Oj Julka :* Przecież Ci zależy!! To chwilowo kryzys - zwątpienie. Przecież Go chcesz i kochasz. Wszystko z czasem :rolleyes: pewnie masz racje....to tylko taki kryzys....przejdzie...ide napic sie kawy.
:*



brukselka - 2007-06-07 16:05
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez julka:) (Wiadomość 4512289) pewnie masz racje....to tylko taki kryzys....przejdzie...ide napic sie kawy.
:*
nich sie pani nie boi caly sejm za pania stoi:D:D:D + my wierne forum-owiczki:)



_Jamaica - 2007-06-07 16:20
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Uff musze troche nadrobic, w końcu całe popołudnie mnei nie było:)

Tak sobie czytam i myślę, że najtrudniej przychodzi nam pogodzenie się z faktem, iż już nie wiele znaczymy w życiu naszych tż. Zerwanie zerwaniem,ale każda, jedna dłużej, druga krócej wierzy, że się zejdziemy. I tak sobie stoimy w miejscu i czekamy, przy czym nasi tż-ci już dawno nas przegonili...
Chcę ruszyc z miejsca, i wiem że mi się to uda. Bo jestem kobietą i mam w sobie siłę:):sol:, bo to mnie podrywają i dla mnie tracą głowe...
To co było już nie wróci, i każda z nas powinna powtarzac to sobie do obrzydzenia.. Ja, Iza ,Brukselka, i Poziomka;)

A ty jula, do roboty :bacik:!!
My tu w ciebie wierzymy,i w waszą miłośc:)



Izaluka - 2007-06-07 16:25
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Tak, nie wróci.

Ale pozostaje jeszcze sentyment i jakaś więź do tego człowieka. Chciałabym, żeby zaczął mnie trochę bardziej szanować. Bo to co teraz pokazał nie było za fajne. Mógłby się ''mścić'', gdybym to ja Go zostawiła. Ale to On odszedł dowalając mi i teraz mi musi jeszcze pokazać jak ma fajnie, jak Mu się życie układa... Boli mnie to.



_Jamaica - 2007-06-07 16:31
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  I wcale się nie dziwię, bo pewnie mnie tez by bolało. Nawet fakt że wpadła mu w oko jakas dziewucha i wypisuje do niej sms, ukuł.
Przykro mi Izo że tak się układa...
Wiem że jest ci jeszcze trudniej niż mi, bo jest ta M,ale dasz radę.
Ściskam mocno:*:*



Izaluka - 2007-06-07 16:42
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Dzięki Jamaico. No cóż muszę jakoś dać radę. Już mnie to jakoś szczególnie nie martwi, ale cały czas jest w mojej myśli pytanie - dlaczego :confused: jak :confused: co :confused:

No bo ja chciałabym mieć jasność... Np.
- zakochałem się M., to już się stało jak byliśmy razem
- M. to tylko friend, a ja robię to specjalnie

Ale nie mogę zapytać. Szkoda mi będzie jak spotkamy się kiedyś tam za 4 miesiące w szkole, pójdziemy na kawe i szczerze na spokojnie pogadamy. I co? Może sie wtedy okaże, że to była gra z Jego strony, że nie radził sobie i tak było łatwiej. Że tak naprawdę czekał na jakiś znak ode mnie, ale moje milczenie utwierdziło Go tylko w tym, że już nie ma miłości... I wtedy będzie po ptokach :D
Ale może być też tak, że przyjedzie zakochany i będzie w szczęśliwym związku z M.

Nie wiem. Ogólnie jeszcze misiąc do Jego urodzin. Ale chyba jak tak dalej pójdzie to napiszę tylko skąpego smsa z życzeniami. Bo co? Zaproponuje Mu piwko z okazji urodzin... Pogadamy, pośmiejemy się, ale czy nie zejdziemy na temat Nas :confused: I jeszcze pewnie usłysze, że to była słuszna decyzja... To wtedy mnie strzeli. Albo lepszym newsem będzie Jego nowy związek z M.

Uhh, co ja tu wymyślam :D Przecież On kocha tylko mnie :hahaha:Buhahaha!
Ach, lecę zaraz na grilla :)



brukselka - 2007-06-07 16:51
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  ojjj....znow zaczynam byc zla... starsznie zla.. bo jamaica ma racje.. nic nie znacze w jego zyciu:(



_Jamaica - 2007-06-07 17:10
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Jezuu w niedziele jade do tej holandi. Daleko od tz- na szczęscie,albo nieszczescie...



brukselka - 2007-06-07 17:24
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  ale ty jestes odwazna!!!:)



poziomka21 - 2007-06-07 17:27
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Jamaico pewnie masz rację, niepotrafię sie z tym pogodzić... muszę zacząć żyć włąsnym zyciem, i pewnie latwiej nam wsyztskim bybylo gdyby pojawil sie jeszcze ktos, kto bedzie sie o nas starał, o nas dbał, wysylal mile smsy... teraz takiego kogos nie mam i dlatego jest ciezko... pewnie byloby latwiej gdyby ktos byl, ale... a jak to u Was jest?



brukselka - 2007-06-07 17:31
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  jest dostepny..i sienie odezwie:(

edit

poklocilismy sie prawie..ja to glupia jestem.. dlaczegoja zawsze tak reguje kiedy wiem ze on jest w domu:(
...

to juz nie jest prawie.. qrna!!!!



ciapulinka - 2007-06-07 19:38
julka wiesz ja mysle ze powinnas dostac kopa od niego takiego porzadnego wtedy bys sie budzila.teraz ciagle myslisz dlaczego itd.tylko sie dolujesz kochana.jesli ci zalezy na nim i uwazasz ze to jest to to walcz.idz do niego i uslysz w jedna albo druga strone.moze jak uslyszysz prawde ze cie niechce przestaniesz sie zadreczac.moze potrzeba ci terapia wstrzasowa jakas:D .

wiem po sobie ze takie tkwienie w niepewnosci ze moze gdyby......tak nie mozna bo wkoncu dziewczyno zagubisz sie i stracisz wiare w siebie w przyszlosc a co gorsza stracisz szacunek do siebie.

a moze zle odradzam no nie wiem.ale wiem ze jesli o milosc to trzeba walczyc ile sie da.jesli sie nie wygra to chociaz bedzie sie mialo satysfakcje ze sie probowalo.

nie ma recepty na milosc:eek: kazdy z nas jest inny wiec trudno powiedziec dlaczeo facet postapuje tak czy inaczej.

dla polepszenia humoru:D
wiecie dlaczego bog stworzyl kobiete jak druga osobe???:confused: bo pierwsza proba mu sie nie udala i stwierdzil ze nic juz nie pomoze mezczyznie nawet jak doda mu rozum:D wiec stworzyl z jego boku piekna kobiete dal jej rozum by umiala kierowac madrze mezczyzna bo on bez niej byl by nikim.

kobieta ktora kocha potrafi wiele zcierpiec wiele wybaczyc i wiele dac z siebie by uszczesliwic mezczyzne, na tym polega jej madrosc.a facet jest zbyt prosty by tyle z siebie dac!!!
dziewczyny glowa do gory:rolleyes: nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:cmok:

brukselka ty sie przestan zadreczac tym gg.prawda jest taka ze facet jak robi jedna rzecz to drugiej juz nie umie.nie ma podzielnosci uwagi jak my:D jak bedziesz sie doszukiwac czegos czego niema to wkoncu znajdziesz cos:mad: i wtedy wszystko runie.niemozna osaczac faceta:eek: on nie mysli tak ja ty;) ze jak sie pojawia na gg toma cos napisac do ciebie.nno nie wiem co jeszcze napisac.ja wlanczam kompa to gg samo sie zalacza a wiele razu nawet nie patrze kto jest dostepny:nie: tylko surfuje po internecie zwyczajnie:ehem: nie bronie tu faceta oczywiscie!!!!!tylko niechce bys zrobila glupstwo i przez nie cierpiala.trzymaj sie cieplutki i glowa do gory:cmok:



_Magda - 2007-06-07 20:11
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  brukselka,nie mów,że go zagadałaś:eek:?Przecież on nawet jak życzenia składałaś to myślał tylko jak się Ciebie pozbyć:mad:.Miej troche dumy.



Anulek - 2007-06-07 20:22
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez _Magda (Wiadomość 4514052) brukselka,nie mów,że go zagadałaś:eek:?Przecież on nawet jak życzenia składałaś to myślał tylko jak się Ciebie pozbyć:mad:.Miej troche dumy. Jak jest naprawdę tylko on wie... Wiadomo dumę tu każdy ma tylko czasami człowiek już nie może wytrzymać! JA już tak wiele razy nie mogłam wytrzymać i niestety przez jakiegos faceta kłóciłam się z blizkimi :yyyy: hmm ale przynajmniej przed nim udaje dumną :rolleyes: . Nie mamy z Brukselką nerwów ze stali:(
Trzeba się odstresować jakoś :D



Izaluka - 2007-06-07 20:27
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Ja tylko na chwilkę. Jestem na grillu.
Piotr widzę, że jedzie do Blue Nota na impreze z kumplami, no i będzie też M. Straciłam Go bezpowrotnie... Ale to już chyba nastąpiło dawno. Teraz to do mnie dochodzi :(

A dziś Babcia do mnie dzwoniła i pytała, czy Piotr przyjechał... Babcia jeszcze nie wie... :(



poziomka21 - 2007-06-07 20:30
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  bruskelko kochanie ja tez tak mam, tez mnie korci zeby jednak napisac, zadzwonic, zadać wyjasnien ktorych nigdy nie bylo... widze w Tobie siebie... osobe ktora chce walczyc o szczescie mimo ze go tam... nie ma, ze nie ma juz nic z tego co było... i czasami zachowuje si etak jak Ty, bez zadnych podstaw mysle sobie za duzo, wciaz slysze jego slowa, ze mneikocha, ze jestem ta jedyną... minał rok a ja wciaz tak mysle, to jzu jest opętanie... to nieuczucie, bo to co bylo juz nie wroci... juz si enie spotkamy nigdy wiecej bo tak chce los... i tak samo jak Tobiejest trudno przestac, tak samo mi... ale to jest spowodowane tym, ze nie ma obok nas tego kogos tak bardzo bliskiego... ze jestesmy same i dlatego nie dajemy sobie rady z tymw szystkim a mysl ze on jest gdzies niedaleko, ze jest sam daje nam złudną motywację do tego zeby powalczyc znowu i znowu... i jesli w tym momencie teraz nie powiemy STOP to nigdy tego nie powiemy, a granica bedzie sie wciaz oddalać, bedziemy sobie pozwalaly na wiecej i wiecej... Ja dzisiaj mowie DOŚĆ... nigdy wiecej... tylko pomozcie mi wykasowac jego numer z komorki... jak go wpisuje wyswietla mi sie on... nie chce tego, jak to zmienic? :)



Ash - 2007-06-07 20:30
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez _Magda (Wiadomość 4507275) brukselko:glasiu:
Mnie też smutno jak czytam o Twoim przypadku.Ten Twój eks nie zasługuje aby się tak nim przejmowac,sama to widzisz.Spróbuj,przynajmn iej spróbuj zostawić to za sobą...Ja mam wciąż wrażenie,ze Ty nawet nie pozwalasz sobie iść krok do przodu,wciąż trzymasz się tego...A nie ma czego...
Cytat:
Napisane przez brukselka (Wiadomość 4507454) boje sie zemozesz meic racje.. naprawde sie boje brukselko nie boj sie juz bo to fakt dokonany. wiem,ze to przykre, ale on ma Cie w nosie i tyle. zacznij myslec o przyszlosci, przestan ogladac sie za siebie!!!

edit: Julka, masz chwilowe zwatpienie, bo tak dlugo o nim myslalas, chcialas o niego walczyc, a jak on jest juz na wyciagniecie reki, to zaczelas sie bac, ze i tak nic z tego nie bedzie. to jest jak najbardziej normalne.

Iza, dziwnie sie zachowuje ten Twoj Piotr, ale z drugiej strony nie wiesz, jak to naprawde jest z Ta M. Mimo wszystko jakos tak mi sie wydaje, ze z tej maki jeszcze bedzie chleb. Faceci sa dziwni i dziwnie reaguja na rozne sytuacje. Moj TZ po zerwaniu tesknil, chcial sie odezwac, ale powstrzymywal sie, wmawial sobie, ze taka decyzja jest sluszna - i specjalnie, zeby nie myslec, wychodzil gdzies, nawet z jakimis dziwnymi ludzmi, z ktorymi wczesniej sie nie zadawal.



_Magda - 2007-06-07 20:38
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez Anulek (Wiadomość 4514152) Jak jest naprawdę tylko on wie... Wiadomo dumę tu każdy ma tylko czasami człowiek już nie może wytrzymać! JA już tak wiele razy nie mogłam wytrzymać i niestety przez jakiegos faceta kłóciłam się z blizkimi :yyyy: hmm ale przynajmniej przed nim udaje dumną :rolleyes: . Nie mamy z Brukselką nerwów ze stali:(
Trzeba się odstresować jakoś :D
Anulka,każdy przypadek jest inny choc moze wydają się zbliżone.W przypadku brukselki...Cóż,sprawa jest jasna jak słońce.Facet nie chce z nią być,ani nawet mieć kontaktu,spławia ją gdy ona próbuje z nim porozmawiać,nie odzywa się sam...Brukselka powinna WRESZCIE zaakceptować ten fakt.Wiadomo,ze zanim przestanie cierpieć minie sporo czasu,ale żeby zrobić krok do przodu musi przestać liczyć na coś z jego strony:(.A mówie to tylko dlatego, że wiem co to jest cierpienie i przykro mi czytać jak męczą się dziewczyny,m.in brukselka.



Izaluka - 2007-06-07 21:28
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Przykro mi jakoś. A własciwie to nie - zła jestem. Ale cóż, On nie mój, niech się bawi z M.

Jutro nie sprawdzę Jego gg. Wiemy chyba co będzie. Podziękowania dla M. i w ogóle... Zależy jaka będzie moja kondycja psychiczna, ale chyba sobie tego oszczędzę.



Anulek - 2007-06-07 21:37
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez Izaluka (Wiadomość 4514736) Przekro mi jakoś. A własciwie to nie - zła jestem. Ale cóż, On nie mój, niech się bawi z M.

Jutro nie sprawdzę Jego gg. Wiemy chyba co będzie. Podziękowania dla M. i w ogóle... Zależy jaka będzie moja kondycja psychiczna, ale chyba sobie tego oszczędzę.
idiotyczne jest to że on musi do tej M. pisać publicznie :rolleyes: mądry to on nie jest...



_Magda - 2007-06-07 21:44
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Iza,on gra.Udaje.Przekonuje sam siebie.Niedługo sama zobaczysz,że tak jest.



Izaluka - 2007-06-07 21:50
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Były TŻ bess też tak pisał w opisach... Co nie znaczył, że kłamie i udaje:D



ciapulinka - 2007-06-07 22:06
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Cytat:
Napisane przez _Magda (Wiadomość 4514862) Iza,on gra.Udaje.Przekonuje sam siebie.Niedługo sama zobaczysz,że tak jest.
ja tez tak mysle gdybys byla mu obojetna to by nie wypisywal tego na gg.

chociaz z drugiej strony moja kolezanka tez byla z kolesiem dlugo.i jakiegos dnia sprawdzila mu poczte.nie wie co ja podkusilo.ale tam znalazla zdjecia innej laski.wtedy sie wnerwila i nastapil koniec.koles wcale nie zaprzeczyl.ona cierpiala bardzo chociaz sama nie wie czy dlatego ze jej zalezalo czy dlatego ze to on ja zdradzil.moze dlatego ze roztanie zawsze boli, bo mimo trudnosci czlowiek ma nadzieje ze to ta milosc jest prawdziwa.w kazdym razie kumpela mowila ze on znalazl ta panne na jakiejs stronie jak fotka(cos takiego dokladnie nie wiem):D i czasami koles pisal jakies opisy na gg ale chyba specjalnie bo wiedzial jak moja kumpela cierpi.a on nadal jest z ta panna z fotki:mad: moze jednak nie byli sobie przeznaczeni:eek:

i ja mysle ze dobrze ze tak wyszlo:p: bo ja ich znam obydwoch i zawsze kumpeli mowilam on nie jest dla ciebie.

dziewczyny podniescie sie!!!!facet nie jest koncem swiata!!!nie ten bedzie inny!!!tego kwiatu jest pol swiata:ehem: wiec gdzies jest ten ksiaze z bajki tylko trzeba troche poczekac:cool:

skoro juz wiecie(julka itd) ze nie ma szans na odbudowanie to dajcie spokoj rozmyslaniom. dostrzezcie w tym co bylo tylko dobro ze dawalyscie z siebie tyle ile umialyscie w danym momencie. wtedy uwazalyscie ze tak jest dobrze. wiec tak jest.:rolleyes: nie rozgrzebujcie juz tego co bylo!!!bylo minelo trzeba wyciagnac wnioski i kroczc dalej:-p los ma pelno niespodzianek dla nas jeszcze:D

ja wierze w milosc:jupi: przyjmuje czasem zachowanie milosci takie jakie jest chociaz czasami mam watpliwosci czy tak zachowuje sie ktos kto kocha:confused: ale za chwile stwierdzam ze co ma byc to bedzie bo ja to ja on to on i wszystko co jest prawda na wieki nas dzieli a laczy nas tylko milosc szalona:-p



brukselka - 2007-06-07 22:10
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  jeastem..zla..co on sobie mysli.... i jestem zla na siebie..moglabym opowiadac dlugo jakbardzo bylismy sobie bliscy...ale czytam posty od was i...macie racje on ma mnei gdzies..jestem dla niego nikim..i i...nie mialam dzis tego robic..normalnie naprawde z soba nie rozmwaiamy nei wiem co mnei napadlo..a teraz ...

-ja go ne osacza,, oh..wybaczcie ze pisze raz na 2 tygodnie...

po paru piwach wrocilam do domu i placze..



bess - 2007-06-07 22:14
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Chyba wlasnie musisz uslyszec cos ostrego od niego i wtedy naprawde zrozumiesz.

Gdyby on tez uwazal ,ze tak bardzo byliscie b.bliscy chyba by utrzymywal jakis tam kontakt,"co slychac,co porabiasz" zyczenia na święta i urodziny.

Musi cie jakis ksiąze;) wyrwac z tej matni



ciapulinka - 2007-06-07 22:16
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Między nami nic nie było!
Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych,
Nic nas z sobą nie łączyło
Prócz wiosennych marzeń zdradnych;

Prócz tych woni, barw i blasków
Unoszących się w przestrzeni,
Prócz szumiących śpiewem lasków
I tej świeżej łąk zieleni;

Prócz tych kaskad i potoków
Zraszających każdy parów,
Prócz girlandy tęcz, obłoków,
Prócz natury słodkich czarów;

Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
Z których serce zachwyt piło,
Prócz pierwiosnków i powojów
Między nami nic nie było!



brukselka - 2007-06-07 22:28
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  wystarczajaco sie nasluchalam.. jestem glupia..zeby nei pwoeidziec ostrzej..ale to juz koniec..przegial... nie chce..nigdy juz pierwsza sie nei odezwe...NIGDY..3mac mozecie mnie za slowo;..pedrak!!!

ksiaze???? hahahahahahahahahahahhaha hahahahahahahahahahahahah hahahahahahahahahahahahah ahahhahahahahahahahahahah ahahahahhahahahahahahahah ahahahahahahhahahahahahah ahahahahahahahahhahahahah ahahahahahahahahahahhahah ahahahahahahahahahahahahh ahahahah.... to mnie rozbawilas.. wszyscy sa tacy sami!!



Anulek - 2007-06-07 23:11
Dot.: Jak oczarować mężczyznę po raz drugi, czyli walka o szczęście
  Brukselko jesteś teraz na gg?

Gadałam właśnie z tym moim... niczego się nie dowiedziałam bo nie miałam odwagi się spytać :] ,gadał ze mną sympatycznie i o pierdołach...Potem napisał że "idzie bo pada na pysk" i że pogadamy za kilka dni.Nadal nic nie wiem. Ale jak sam nie będzie się odzywać po jakimś czasie to chyba będzie już odpowiedz.



Strona 33 z 73 • Wyszukano 5326 wypowiedzi • 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73

w większym mieście, czyli troski życia codziennego